Rozdział 8
*Oczami
Rossa*
Postanowiłem
zrobić Lau małą niespodziankę. Chcę dzisiaj wyznać jej uczucia którymi ją
darzę. Zabiore ja na spacer na plażę i jak będziemy szli to zawiążę jej oczy.
Zrobiłem dla niej mini koncert R5 na plaży, zagramy piosenkę która wyznaje moja
miłość do niej. Jest oczywiście wmieszane też w to moje rodzeństwo.
*Oczami Lau*
Wreszcie
weszliśmy do mojego domu. Na złość mama schodziła ze schodów.
- Cześć –
powiedziałam zimno do matki
- Dzień
dobry – powiedział Ross
-Cześć
córciu, dzień dobry Ross – powiedziała miło i zeszła ze schodów. My poszliśmy
do pokoju odstawić kwiaty Kiedy to robiliśmy Ross wypalił:
-Weś się
jakoś stosowniej ubierz bo znowu cię gdzieś porywam – powiedział szczerząc się.
- No ale mi
jest tak dobrze…- marudziłam mając na sobie ubranko Rossiaczka
- Urg…
poczekaj – powiedział zniknął za drzwiami garderoby. Po chwili wyszedł z
pięknym zestawem.
- masz i
szybko się przebierz – powiedział i podał mi szpilki czarne, w kwiatki na 10 cm obcasie, czarną bluzkę na
ramiączka w takie same kwiatki co na butach, beżowe rurki i beżową kurtkę ze
skóry krótką do talii
- Dzięki –
powiedziałam i cmoknęłam go w policzek.
Zwinnymi ruchami poszłam do łazienki i ubrałam się w to co przygotował mi Ross.
Włosy zostawiłam rozpuszczone i zrobiłam make up w postaci: tusz po rzęs brudny
róż na powieki kolor kwiatków na butach i bluzce, eyeliner i leciutki malinowy
błyszczyk. Wyszłam z łazienki i Ross po raz kolejny oniemiał w porę się ocknął
bo zażyłabym drastycznych środków.
- No i jak
może być? – zapytałam szczerząc się.
- No pewnie
że tak wyglądasz ślicznie - powiedział i mnie pociągnął mnie do wyjścia.
- No kurde
Ross naucz się że jak mam 10 cm obcasy to nie biegam w nich! – krzyknęłam
- Ok, ok a
teraz chodź do samochodu – pw* i otworzył mi drzwi do samochodu. Jechaliśmy
gadając i śmiejąc się. Ross wreszcie pw że jesteśmy na miejscu, wysiadłam i
Ross zasłonił mi oczy fioletową chustką i poprowadził mnie na miejsce. Trwało
to gdzieś tak może 15 minut. Pw że jesteśmy na plaży więc się ucieszyłam bo
uwielbiam przebywać na plaży. Jakoś głośniej pw że mogę zdjąć opaskę z oczu
więc posłusznie to zrobiłąm. To co zobaczyłam po prostu wprawiło mnie w obłęd,
oczy wyszły mi z orbit, no może prawie……
*pw –
powiedziała/powiedziałam/powiedział/powiedziałem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz